przed siebie, bez konkretnego celu… Myślę…
……………………………………………….
Uliczne pasy i zapalone latarnie prowadzą mnie,
dalej i dalej, mówią-„idź, nie zatrzymuj się.”
Słucham ich, nie wiedząc czemu, nogi
odmawiają mi posłuszeństwa….
Świece gasną…Zostaje sam, jeszcze bardziej
samotny…Widzę tylko czerń, która z każdą sekundą
pochłania mnie, coraz bardziej-nie pozwala oddychać.
Oszukały mnie…Siadam, wtedy przychodzi ona…
……………………………………………………
____




____
Venetian Snares-Senki Dala








